Roztocza

Roztocza kurzu domowego to maleńkie pajęczaki, niewidoczne gołym okiem. Żyją wszędzie tam, gdzie ludzie, bo ich pożywieniem jest przede wszystkim złuszczony ludzki naskórek. To co jednak nas uczula to nie same małe pajęczaki a raczej alergeny znajdujące się w ich odchodach, które wdychamy oddychając powietrzem w naszych domach.

Współczesne domy to raj dla roztoczy. Jest w nim pełno miejsc, w których mogą się schować jak zakamarki, dywany, kanapy, fotele czy przede wszystkim łóżka. To czego potrzebują do idealnych warunków to także stała niezbyt niska temperatura oraz duża wilgoć oraz pokarm. Ponieważ domy i mieszkania są dużo bardziej szczelne niż kiedyś, docieplone, trzymają cały czas wysokie temperatury. Należałoby jak najczęściej wietrzyć mieszkania lecz jest to utrudnione zwłaszcza zimą, kiedy nie tylko powietrze na zewnątrz jest zimne ale i zanieczyszczone. Do zbyt dużej wilgoci przyczyniamy się także sami, ponieważ pocimy się każdej nocy. Wtedy też zostawiamy darmowy bufet dla roztoczy w postaci złuszczonego naskórka.

30% polaków ma objawy alergiczne

Objawy wrażliwości na

  • Pierwsze objawy związane są z nosem, który jest filtrem oddychania i zatrzymuje najwięcej odchodów roztoczy. Uczucie zatkanego nosa może utrzymywać się przez tygodnie, aż doprowadzi do skurczu oskrzeli, nasilonego kataru lub zapalenia zatok.
  •  Obrzęk błony śluzowej nosa może zamknąć ujście zatok, co prowadzi do nagromadzenia się tam patogenów, które po namnożeniu się w tych doskonałych warunkach wywołują objawy bakteryjnego zapalenia zatok. Często zamiast leczyć alergię na roztocza, ze względu na podobieństwo objawów, leczone są zatoki, co przez lata może nie dawać żadnych efektów, prowadząc do niepotrzebnego przyjmowania leków i bezcelowego marnowania funduszy.
  • Osoby uczulone mogą mieć szereg niepozornych objawów: bóle brzucha, problemy z jamą ustną, ogólnie złe samopoczucie.
  • Świąd, wysypki, zmiany na skórze, drapanie w gardle, chronicznie zatkany nos, kichanie bez przyczyny, uczucie duszności, świsty w trakcie snu

Ozon a inne metody:

Najlepszymi metodami walki z roztoczami jest przede wszystkim zapobieganie: częste wietrzenie pomieszczeń, pranie przynajmniej raz na trzy tygodnie pościeli w wysokiej temperaturze, nie ścielenie łóżka co wystawia roztocza na działanie światła i zimniejszej temperatury, pozbycie się elementów wystroju, które stanowią wylęgarnie roztoczy jak gęste dywany czy koce lub narzuty na kanapy – unikanie jednym słowem “zbieraczy” kurzu. Tyczy się to także mebli, które ciężko oczyszczać z kurzu.

Aby mieć jednak pewność, że alergeny roztoczy nie będą osłabiać układów immunologicznych mieszkańców warto także ozonować pomieszczenia. Taki zabieg przynosi wiele korzyści, gdyż nie tylko przetrzebia populację roztoczy oraz neutralizuje obecne w powietrzu alergeny z ich odchodów, które są źródłem alergii, ale także przyczynia się do deakaryzacji, tzn. oczyszcza powierzchnie w pomieszczeniu z mikroelementów pochodzenia organicznego, które stanowią źródło pożywienia roztoczy. Taki zabieg to kompleksowe rozwiązanie, niszczy alergeny i roztocza i spowalnia odbudowę ich populacji, której niestety nie zatrzyma żadna cudowna metoda. Aby osiągnąć najlepsze rezultaty właściwe byłoby ozonowanie raz na kwartał, lecz pozytywne i wymierne rezultaty można osiągnąć ozonując chociaż dwa razy do roku w okresach największej aktywności i rozrodu roztoczy, tj. wiosną i jesienią.

"Zanieczyszczenie powietrza, czyli cząstki stałe o wielkości od 1/10 do 1/30 średnicy ludzkiego włosa, mogą wywoływać przewlekły stan zapalny górnych i dolnych dróg oddechowych. Co więcej, alergeny wpadające do układu oddechowego mają często na swojej powierzchni liczne zanieczyszczenia, np. węglowodory aromatyczne, tlenki azotu, tlenki siarki. Taki podwójny zestaw może mieć bardziej drażniący charakter niż sam „goły” alergen. Podejrzewamy, że tak jest, patrząc na osoby, które mieszkają poza aglomeracjami miejskimi, poza miejscowościami ze smogiem, i te z obszarów, gdzie zanieczyszczenie powietrza jest bardzo małe. Tam alergii jest dwa razy mniej, astmy też. A alergenu jest podobne stężenie albo nawet więcej."*

Dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP

Dodatkowe zalety ozonu w walce z roztoczami:

Jak wynika z powyższego cytatu, alergeny roztoczy unoszące się w zanieczyszczonym powietrzu z dwukrotnie większym prawdopodobieństwem mogą stać się przyczyną astmy i alergii, z pewnością także z podobnym zwielokrotnieniem osłabiają układ immunologiczny. Ozonowanie pomieszczenia pod kątem alergenów roztoczy jednocześnie oczyszcza powietrze z wszelkich drobin, które mogłoby oblepiać alergeny. Już sam ten fakt każe podejrzewać, że żyjąc w oczyszczonym powietrzu, ryzyko alergii, astmy i innych dolegliwości alergicznych spada dwukrotnie.

 

* Cytat pochodzi z artykułu: “Alergia na roztocza: uczuleni na kurz najbardziej kaszlą w łóżku. Rozmowa z alergologiem”, opublikowanym w dodatku “Tylko Zdrowie” ukazującym się w piątkowym wydaniu Gazety Wyborczej, 5 stycznia 2018 roku.

Przewiń do góry